Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 stycznia 2013

"Macierzyństwo bez lukru 2" - recenzja


Bez odpowiedniej warstwy kremu, ciążowy brzuch zmieni się w rozstępowego potwora. Będziesz rodzić w bólach porodowego koszmaru. Pieluchy zawładną twoim umysłem. Musisz poświęcić się całkowicie, bez reszty. Czy można odczarować te i inne rzucone na matki „zaklęcia”?  

Autorki książki „Macierzyństwo bez lukru 2”  próbują zmierzyć się z tym wyzwaniem. Kontynuacja antologii tekstów matek blogerek to z jednej strony wirtualny, ale zarazem prawdziwy obraz życia współczesnej kobiety szukającej ucieczki z labiryntu powszechnie przyjętych schematów, stereotypów i mitów związanych z macierzyństwem.  

Pisząc o własnych doświadczeniach, autorki odcinają się od narzuconego modelu Matki Polki. Daleko im do mam z okładek kolorowych czasopism czy celebrytek kreowanych ostatnio na ekspertki w dziedzinie macierzyństwa, zwłaszcza jeśli chodzi o szybki powrót do formy czy życia zawodowego. Jednak to właśnie w świecie blogujących matek łatwiej odnaleźć się "przeciętnej Kowalskiej", która zakopana pod stertą garów, pieluch, prasowania próbuje nadać swoje s.o.s z prośbą o pomoc i odrobinę zrozumienia.

poniedziałek, 10 grudnia 2012

dwoje do poprawki

źródło :  internet
Małżeństwo z ponad 30 letnim stażem, dwoje "obcych", żyjących obok siebie ludzi:
 Ona - osamotniona , nieszczęśliwa , w głębi duszy tęskniąca za dawną miłością jaka łączyła ją z mężem
 On - zamknięty w sobie , bardzo oziębły i zmęczony życiem...
Wspólny dom, dzieci to zdaje się być wszystko co jeszcze trzyma ich razem...
Czy terapia małżeńska odmieni ich wspólne życie?

Na początku zdawało mi się, że może to film nie dla nas bo czy możemy zrozumieć problemy sporo starszego stażem małżeństwa? Jednak po obejrzeniu historii o dziwo obydwoje stwierdziliśmy, że było warto. Może dlatego, że film zwraca uwagę na to, jak bagaż przemilczanych spraw, niedomówień dźwigany na tle życia pełnego rutyny może doprowadzić do maksymalnego ostudzenia naprawdę gorącej i wielkiej miłości. Małżeństwo nie jest bowiem pewnikiem i receptą na szczęście. Często jednak bywa, że zdając się być "zapewnieni" o czyjejś miłości zapominamy, że trzeba cały czas o nią zabiegać.

Film skłania do przemyśleń choć na pewno nie każdemu się spodoba gdyż w sposób bezpośredni, ale też nie wulgarny, dotyka sfery seksualnej związku. Dobra alternatywa dla przesłodzonych komedii romantycznych, w których pełno banałów na temat wyidealizowanej miłości, nie mającej zbyt wiele wspólnego z prawdziwym życiem.