Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciąża. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciąża. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 lutego 2013

bajka o kobiecie co miała dzieckoplan

Dziecko plan, zimna kalkulacja, nie żadna tam wpadka. Zróbmy sobie wnuka - podpowiadają dziadkowie - to już najwyższy czas. W sumie czemu nie... ponoć to pomaga w kryzysie, zbliża, a my tak mało ostatnio razem, ciągle praca, kariera... Może właśnie tego nam trzeba. 

Udało się - dwie kreski, trzeba zrobić dzieckoplan. Znaleźć imię - a najlepiej dwa, muszą być wyjątkowe, może Elvis, Parys, nie, już takich poznał świat. Skompletować wyprawkę, kupić najlepszą brykę w mieście, ciuszki z odpowiednim znaczkiem, wszystko co naj.... najlepszy lekarz, szpital, trener personalny, co to zadba by brzuszek był zgrabny, ładnie się prezentował i szybko się wchłonął jak już będzie po wszystkim. Jest tyle rzeczy, które trzeba przemyśleć:  poród naturalny czy cesarka? karmienie piersią czy butelką? żłobek czy niania bo przecież chcę szybko wrócić do pracy, o nie Matką Polką to ja nie będę, do wyższych rzeczy jestem stworzona.

piątek, 8 lutego 2013

ciążowe mądrości ludowe

Wstała wcześnie rano, zerknęła na kalendarz - notka o kolejnym badaniu usg,  dokładnie trzynasty, do  tego piątek. Nie wierzę w takie rzeczy, dziś zobaczę moje maleństwo, to musi być szczęśliwy dzień - pomyślała. Zawsze była niezdarna,  dlatego stłuczone w pośpiechu lusterko nie zrobiło na niej większego wrażenia. Przecież kolejne lata zapowiadały się tak dobrze: narodziny maluszka, przygoda z macierzyństwem i nowe życie we troje. Na niebie świeciło słońce i wysyłało jasne promyki nadziei. Nic nie było w stanie zepsuć jej tej chwili, nawet przebiegający przez ulicę czarny kot.... 

I tutaj stop - decyzja należy do ciebie - wierzysz w dobre zakończenie czy raczej nieuniknioną negatywną konsekwencję zdarzeń? Nie znam zakończenia bo jak się domyślasz to nieprawdziwa historia.