Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 stycznia 2013

multibabykino - Uki pierwszy raz w kinie

źródło : internet
Nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam w kinie, na pewno będąc jeszcze w ciąży. Mało tego nie przypuszczałam, że uda mi się tak szybko to zmienić. Jakiś czas temu natknęłam się w internecie na informację o projekcie specjalnych seansów filmowych dla młodych rodziców i przyszłych mam organizowanych w sieciach Multikino i Silver Screen.Postanowiliśmy się wybrać, tym bardziej, że koszt jest naprawdę niewielki (łącznie 15zł za rodzica/opiekuna i dziecko do lat 3). Tatinek mógł nam towarzyszyć, więc był wypad rodzinny. Akurat w tym tygodniu grali film "Sęp" także jak na pierwszy wypad Uki do kina, dość ambitnie i poważnie. Zastanawiałam się jak to będzie wyglądać - kino w połączeniu z pełnymi życia, często krzykliwymi maluchami no i wraz z nimi mój mały łobuziak. Jednak muszę przyznać, że było super i mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja powtórzyć. Sala specjalnie przygotowana:  podwyższona temperatura, ściszony dźwięk, przyciemnione światło oraz dwa przewijaki z pieluchami, a do zabawy - maty edukacyjne, także warunki sprzyjające.

poniedziałek, 10 grudnia 2012

dwoje do poprawki

źródło :  internet
Małżeństwo z ponad 30 letnim stażem, dwoje "obcych", żyjących obok siebie ludzi:
 Ona - osamotniona , nieszczęśliwa , w głębi duszy tęskniąca za dawną miłością jaka łączyła ją z mężem
 On - zamknięty w sobie , bardzo oziębły i zmęczony życiem...
Wspólny dom, dzieci to zdaje się być wszystko co jeszcze trzyma ich razem...
Czy terapia małżeńska odmieni ich wspólne życie?

Na początku zdawało mi się, że może to film nie dla nas bo czy możemy zrozumieć problemy sporo starszego stażem małżeństwa? Jednak po obejrzeniu historii o dziwo obydwoje stwierdziliśmy, że było warto. Może dlatego, że film zwraca uwagę na to, jak bagaż przemilczanych spraw, niedomówień dźwigany na tle życia pełnego rutyny może doprowadzić do maksymalnego ostudzenia naprawdę gorącej i wielkiej miłości. Małżeństwo nie jest bowiem pewnikiem i receptą na szczęście. Często jednak bywa, że zdając się być "zapewnieni" o czyjejś miłości zapominamy, że trzeba cały czas o nią zabiegać.

Film skłania do przemyśleń choć na pewno nie każdemu się spodoba gdyż w sposób bezpośredni, ale też nie wulgarny, dotyka sfery seksualnej związku. Dobra alternatywa dla przesłodzonych komedii romantycznych, w których pełno banałów na temat wyidealizowanej miłości, nie mającej zbyt wiele wspólnego z prawdziwym życiem.