Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tata. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 lutego 2013

facet w ciąży

źródło : książka D. Port & J. Ralston "Szkoła przetrwania dla przyszłych ojców"

"Jesteśmy w ciąży" to stwierdzenie, które coraz częściej pada z ust przyszłych i dumnych z faktu poczęcia rodziców. Zdaje się, że to koniec "epoki kamienia", gdzie facet to jaskiniowiec prokreator, a ciąża to sprawa kobiety.

Zazwyczaj to ciężarnej poświęca się najwięcej uwagi w czasie  dziewięciu miesięcy oczekiwania na narodziny maleństwa. Jest to jak najbardziej uzasadnione biorąc pod uwagę natłok zmian  fizycznych jakim podlega w tym czasie z jednoczesnym procesem psychicznego dojrzewania do nowej roli. Jednak odpowiedzialny facet, a przyszły ojciec nie pozostaje bierny i na swój sposób odczuwa zachodzące zmiany w kobiecie, w ich związku i sobie samym.

środa, 30 stycznia 2013

walka z upupianiem

źródło : internet
Często słyszymy, że mężczyźni to duże dzieci, czy faktycznie jest to prawda i nic się nie da z tym zrobić? Myślę, że dużo zależy od nas matek. Co więc zrobić by nie wychować maminsynka? 
Dopiero zaczynam swoją przygodę z macierzyństwem, więc na pewno nie jestem ekspertem w dziedzinie wychowania, jednak już teraz przychodzi mi do głowy parę pomysłów na walkę z upupianiem. 


środa, 9 stycznia 2013

"tylko u mamy się zagoi" ?

Zainspirowana lekturą książki "Macierzyństwo bez lukru 2" i wydarzeniem wczorajszego dnia spróbuje odczarować mit, że jak coś się dzieje nie tak ( u nas obecnie nagminne uki-bam) to "tylko u mamy się zagoi".

Dzień jak co dzień. Tatinek wraca z pracy, obiadek, szybkie sprzątanie (odkąd jest zmywarka to sterta brudnych naczyń, ku mej ogromnej radości, w mig znika z pola widzenia) po czym, odstępstwo od normy, mama zamyka się w łazience i ma swoją chwilę dla siebie - bierze kąpiel. Do szczęścia nie potrzebne jej bąbelki, lampka wina czy coś tam jeszcze, wystarczy odrobina spokoju i samotności. Chwilo trwaj jesteś piękna... i nagle... uki-bam i płacz i krzyk, mama gotowa do startu by rzucić się na ratunek, ale zaraz..., chwileczkę, przecież jest tatinek, on też może, a nawet powinien, pocieszyć, utulić... nagła cisza, po czym okrzyki radości - "zagoiło się".

I co z  przekonaniem, że to mama i tylko ona jest lekarstwem na całe zło? Czy nie jest tak,  że dziecko bardziej mechanicznie ląduje w ramionach matki w sytuacjach analogicznych do wyżej przedstawionej? A przecież  powinno się czuć równie bezpiecznie w ramionach taty, ba nawet bardziej... niby zwykła sytuacja, ktoś powie - nic wielkiego, ale mnie osobiście dała do myślenia...

poniedziałek, 24 grudnia 2012

"Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku"

źródło : internet
Zawsze mogło być gorzej. . . ale dobrze nie jest . . . panem kotkiem został tatinek, a choroba nie z powodu świątecznego przejedzenia, tylko najprawdopodobniej paskudny wirus. Niespodziewanie dopadła gorączka, która całkowicie ścieła go z nóg.  Jak będą teraz wyglądały nasze Święta tego jeszcze nie wiem, wszystkie plany stoją pod wielkim znakiem zapytania . . . Nie mogę zasnąć, tatinek śpi w drugim pokoju by nas nie zarazić, a Uki już zadbał o to bym nie czuła się samotnie i leży tuż obok. Mam tylko nadzieję, że jego nic nie dopadnie . . .


W nawiązaniu do zaistniałej sytuacji, dużo zdrówka Wam życzę, trzymajcie się ciepło i zdrowo w te Święta.

niedziela, 16 grudnia 2012

japoński upominek

 
źródło : internet

 Do wczorajszego dnia nie wiedziałam nawet o istnieniu lalki daruma. Zawitała u nas po powrocie tatinka ze służbowego wyjazdu,  gdzie otrzymał ją w ramach upominku noworocznego. Zaczęłam szperać w internecie szukając informacji. Kultura japońska jest mi raczej obca, jedyne co troszkę poznałam to jej walory kulinarne, a dokładnie sushi, które niewątpliwie przypadło do gustu moim kubkom smakowym ; ) Wracając do lalki, uwagę przykuwają oczy, w których wyraźnie brak źrenic. Zabieg ten nie jest przypadkowy i wiąże się z pewnym zwyczajem. W Nowy Rok myśląc o celu lub marzeniu na nadchodzący maluje się lalce lewe oko. Przy pomyślnym spełnieniu wspomnianych domalowuje się prawe. W ten sposób ślepa lalka "odzyskuje wzrok". Przyznaję, że choć nie wierzę w moc talizmanów pomysł bardzo mi się podoba. Z dodatkowych ciekawostek lalka przewrócona zawsze wraca do pionu, sprawdzałam : )

środa, 12 grudnia 2012

jak tatinek został fryzjerem

źródło: internet
Z jednej strony miałam ochotę iść do fryzjera, z drugiej najzwyczajniej w świecie szkoda mi było pieniędzy bo teraz i tak jest sporo innych wydatków. Tatinek zgodził się nałożyć szampon w piance i nawet wybrał kolor jakiego jeszcze nie było na mojej głowie - ciemny czerwony brąz. Oczywiście początkowo próbował przekonać mnie do blondu, ale nie dałam się namówić, to byłoby zbyt ryzykowne jak na samodzielne eksperymenty.  Myślę, że producenci produktu nie przewidzieli, że nałożenia pianki podejmie się mężczyzna gdyż załączone rękawiczki były powiedzmy to subtelnych kobiecych rozmiarów, z trudem udało się je włożyć na męskie spracowane dłonie ; ) Gdy fryzjer przystąpił do pracy byłam cała w strachu, który spotęgował się w momencie płukania włosów, istne Morze Czerwone ; ) no cóż jeszcze bardziej bałam się wysuszyć i zobaczyć efekt zabiegu. Przez chwilę poczułam się jak Ania z Zielonego Wzgórza, która pragnąc kruczo czarnych włosów sparzyła się dość mocno na eksperymentowaniu z włosami. Jednak finał okazał się być wcale nie taki straszny jak sądziłam, wręcz przeciwnie, kolor faktycznie jest z lekkim odcieniem czerwieni, troszkę odważnie, ale nawet mi się podoba : )